Odliczamy dni…

Hej wszystkim!

Dzisiaj byliśmy na spacerze z Pauliną i Lucy i było genialnie! Mamy coraz lepszy aport, a spodziewam się już pod koniec lutego dobrego aportu, który zaakceptuje. Śnieżna zabawa? Nie ma nic lepszego! Fotek mamy mało, a z powodu małego limitu na blog.pl nie mogę aktualnie dodawać zdjęć, więc jedyne co mi zostało to dodawać filmiki.

Jednak… najważniejszą sprawą, którą chciałam wam przekazać jest to że już za 5 dni wybywamy do Annówki! :) Nie mogę się doczekać! Razem z Olą i Tosią jedziemy już w piątek wieczorem. Oczywiście po warsztatch dostaniecie sprawozdanie z wyjazdu i wszystko ujrzy światło dzienne ;) Będzie sporo fotek, ale będę dawać niestety tylko linki do picassy :)

Pozdrawiamy!

 

PS. FILMIK- http://www.youtube.com/watch?v=U7OymeL5VPk&feature=youtu.be

Winter fun.

Ostatnio dużo spacerowaliśmy, biegliśmy i bawiliśmy się w tym śniegu.

A co z tego wynikło?

FILMIK

 

zapraszam do oglądania!

Wszystko na swoim miejscu.

Po długiej dość przerwie piszę :)

U nas wszystko na swoim miejscu, noga, poduszka i móżdżek! Właśnie ja wróciłam z ferii, a sznaucer już powoli odzyskuje formę do pracy. Nie wierzę, że to napiszę ale… cieszę się, że tak się stało jak się stało. Dlaczego? Bady pracuje teraz o 100% lepiej. Aporcik dzisiaj był cud, miód i malinki, a co lepsze przywołanie też już super opanowaliśmy. Po dzisiejszym spacerze spodziewałam się raczej lajcikowego powrotu do formy z małą ilością komend na powtórkę. Zdziwiłam się naprawdę bardzo bardzo miło :) No i co z tym idzie- oczywiście zdjęcia też były. Z powodu na złe warunki mam ich bardzo mało, ponieważ 3/4 jest nie ostrych. Co jeszcze mogę dodać? Pod koniec tygodnia zrobię ogólne podsumowanie naszej styczniowej pracy wraz z filmikiem kończącym ferie. Nie będę robiła tak co miesiąc, jednak postaram się jak najczęściej tworzyć filmiki :)

 

Zapraszamy was do galerii- znajdziecie tam nasze aktualne fotki :)

Zdjęcie0131

Mały wypadek…

W sobotę miało być tak pięknie…

Poszliśmy sobie na lajcikowy trening jak zwykle na łączkę. Jednak nie było tak jak zawsze. Wróciliśmy do domu, i zobaczyłam że coś krwawi od razu wytarłam mu łapkę, przeczyściłam i już- stwierdziłam, że to nic ważnego. Trochę posiedzieliśmy, krwi w pokoju było niemiłosiernie dużo, jednak wiadomo- tyle co odciski łapek. Drugi spacerek było cieżko, zaczął pies kuleć i generalnie pod koniec zatrzymał sie i błagalnym wzrokiem spojrzał mówiąc mi delikatnie- ‚Daleko jeszcze? Weź mnie na ręce’. Po spacerze znowu- odświeżanie, oczyszczanie i tego typu rzeczy. Nagle chciałam zobaczyć czy będzie w stanie biec za piłką… nie dało rady, wtedy stwierdziłam, że to naprawdę coś poważnego. Dzwonię do mamy, że sprawa jest pilna i szybo do weterynarza musimy jechać. Wsiedliśmy do samochodu i szybko jedziemy… u weterynarza masa ludzi. Nagle przyszedł nasz moment- w myślach myślałam tylko ‚Oby było dobrze…’. Słowa doktora zlewały się ze sobą i w sumie nie potrafiłam sie skupić na niczym praktycznie. Dostał ‚głupiego jasia’ i znieczulenie miejscowe. Chwila przerwy i idziemy na szycie. I już wybiła minuta, gdzie to się zaczęło- strasznie się denerwowałam. I na szczęście 20 minut i po krzyku.

Miał założony wenflonik na przednią i na tylnią bandaż i usztywnienie.

Dzisiaj wizyta kontrolna- zdjęcie wenflonu i zmiana bandażu.

 

WSZYSTKO JEST WSPANIALE, SUPER SIĘ GOI I OBY TAK DALEJ! :)

 

Postanowienia noworoczne.

Wczoraj był ten dzień, kiedy szaleństwo i zabawa zwyciężają. Jednak w tym przypadku pani nie zapomniała o mnie :) Byłem tak więc na sylwestrze w trochę innym miejscu… ale to co tam się działo zachowam dla siebie.

 

Chciałem tylko zwrócić uwagę na godzinę 00.00 w tym momencie właśnie byłem najbardziej zestresowany. Nie wiedziałem co robić, bałem się okropnie. Siedziałem w miejscu gdzie nie było aż tak tego słychać, jednak ciągle docierały do mnie odgłosy fajerwerków.  Mimo, że dzisiaj mieliśmy iść na spacerek z małym treningiem nie udało się… ryzyko przestraszenia się fajerwerka (bo jeszcze nie liczni puszczają) jest zbyt duże…

 

Ale… przejdźmy do tematu. Postanowienia noworoczne?

 

1. seminarium w Annówce starters

2. obóz w Annówce

3. obóz Freex

4. seminarium/kurs flyball

5. DCDC ( pani jako fotograf i ja jako obserwator)

6. Majówka  w Serocku lub Annówce (na pewno nie będziemy się nudzić)

 

a reszta wiadomo wyjdzie w praniu! :)

Zapomniałem o punkcie  7 mianowicie- aktualne dodawanie wpisów na bloga :D

 

Zapraszam was do zakładki galeria- tam znajdziecie kilka aktualnych i nieaktualnych fotek :)

IMG_6483

Wesołych Świąt!

Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta…

Prezenty już pod choinką, w domu ciągle ktoś się kręci a ja… cały dzień przyglądam się tym porządkom. Tutaj coś w kuchni się pali, tutaj odkurzacz się popsuł, tutaj na ostatnią chwilę do sklepu. Wszyscy się stroją, przebierają, sprzątają. Ja natomiast pomyślałem, że wejdę na mojego bloga i złożę wam życzenia!

 

Sukcesów w frisbee, flyballu i agility,

żeby żaden pies nie był za porażkę zbity.

żeby uśmiechu na waszych pyszczkach witały,

żebyście bardzo dużo podróżowały.

Pod choinkę prezentów znaleźć masę,

i żeby z wigilijnego stołu zdobyć kiełbasę.

W Sylwestra żeby nie strzelali,

tylko w domku siedzieli i Polsat oglądali.

życzy Bady i Zuzka :)

 

IMG_2048

Cześć jestem Bady.

Hej wszystkim! Nazywam się Bady, jestem mixem sznaucera i mam 4 latka. Do mojej pani wprowadziłem się 3 lata temu i w sumie historia nie jest zbyt ciekawa, ale opowiem. Było to w czerwcu- moja pani po raz pierwszy przyjechała mnie odwiedzić. Kiedy tylko ją zobaczyłem skakałem z radości, biegałem we wszystkie strony. Nie miałem za wielu zabawek, dlatego dałem do rzucenia kawałek drewna. Kiedy zobaczyłem że schylili się- poddałem się. Czułem dziwny dotyk na mojej sierści, okazał się niegroźny jednak bolało (okazało się, że miałem przy brzuszku kawałek cementu). To w sumie kawałeczek całej mojej historii, ale może opowiem wam więcej o tym co dzieje się tu i teraz…

W listopadzie wstąpiliśmy do x-funu z czego bardzo się cieszymy. Bardzo wiele już tam się nauczyliśmy i przeżyliśmy. Poznałem kilka naprawdę fajnych psiaków! Co tam robimy? Głównie agility i posłuszeństwo, ale w niedługim czasie zamierzamy poćwiczyć frisbee.

Jakie mamy plany na przyszłość? Sądzę, że obowiązkowo seminarium flyball, obóz agility i DCDC :)

A tutaj wkleję wam moje zdjęcie:

 

Pozdrawiam,

Bady!